Daniel Jastrzębowski
O mnie
Matka i ojciec WWR w jednej o sobie. Sędzia jeździecki, jeździec, pasjonat koni oraz propagator western riding i rasy American Quarter Horse. Właściciel agencji public relations - Equine PR.
A prywatnie - szczęśliwy mąż i ojciec!
Zainteresowania
Jeździectwo - szeroko pojęte, z dużym naciskiem na western, którym zajmuję się od ponad dziesięciu lat.
Ponadto dobra muzyka (praktycznie większość gatunków muzycznych - od rock & roll, poprzez metal i rock, a na pop i muzyce orientalnej skończywszy).
Blog - najnowszy wpis
Temat mniej bulwersujący
2011-10-06 00:28:00
Dzisiejszy wpis będzie krótki. Emocje sięgnęły zenitu i w natłoku licznych wypowiedzi oraz komentarzy doszło do wielu nadinterpretacji – także moich słów.
Gwoli wyjaśnienia. Dla mnie, tak emocjonalnie opisywany przez świadków incydent sędziowski na MP PLWiR był jedynie pretekstem to zabrania głosu w sprawie. Zwykłą sytuacją, z jaką mamy niejednokrotnie do czynienia w trakcie sezonu i choć wymagającą napiętnowania (nie zapominajmy, że dla niektórych dobry wynik to mieć lub nie mieć na chleb), będącą wyłącznie punktem sygnalizującym znacznie poważniejszy problem. ..
Prostując pojawiające się komentarze: nie wypowiedziałem słów krytyki pod adresem organizatorów, supportu medialnego, czy zawodników, których szanuję za samozaparcie i duży wkład pracy w przygotowanie MP. Większość z tych osób znam od lat i cenię. Koniec, kropka.
Odcinam się tym samym od dziwnych pomówień i prób skłócenia środowiska.
ALE: problemy z popularyzacją w Polsce westu są i czas, byśmy wspólnie zaczęli je analizować. Wystarczająco wiele czasu straciliśmy na wzajemne okłamywanie się i emocjonowanie się wydumaną dynamiką rozwoju stylu WR w naszym kraju.
Jest kiepsko i należy o tym mówić. Głośno.
Przykrym jest jednak fakt, że słowa będące niczym innym, aniżeli zwykłym poklaskiem, odbierane są jako krytykanctwo i ciosem w osoby nadzorujące poszczególne inicjatywy.
Są jednak i pozytywy. Zaistniała sytuacja uruchomiła lawinę telefonów i słów poparcia od osób, które od lat związane są z polskim westem, a z różnych przyczyn usunęły się w cień lub funkcjonując w mało ciekawej rzeczywistości, nie podejmują tematyki z braku przekonania o możliwości zmian.
Czy to światełko w tunelu? Czas pokaże.
pokaż wszystkie wpisy »
Gwoli wyjaśnienia. Dla mnie, tak emocjonalnie opisywany przez świadków incydent sędziowski na MP PLWiR był jedynie pretekstem to zabrania głosu w sprawie. Zwykłą sytuacją, z jaką mamy niejednokrotnie do czynienia w trakcie sezonu i choć wymagającą napiętnowania (nie zapominajmy, że dla niektórych dobry wynik to mieć lub nie mieć na chleb), będącą wyłącznie punktem sygnalizującym znacznie poważniejszy problem. ..
Prostując pojawiające się komentarze: nie wypowiedziałem słów krytyki pod adresem organizatorów, supportu medialnego, czy zawodników, których szanuję za samozaparcie i duży wkład pracy w przygotowanie MP. Większość z tych osób znam od lat i cenię. Koniec, kropka.
Odcinam się tym samym od dziwnych pomówień i prób skłócenia środowiska.
ALE: problemy z popularyzacją w Polsce westu są i czas, byśmy wspólnie zaczęli je analizować. Wystarczająco wiele czasu straciliśmy na wzajemne okłamywanie się i emocjonowanie się wydumaną dynamiką rozwoju stylu WR w naszym kraju.
Jest kiepsko i należy o tym mówić. Głośno.
Przykrym jest jednak fakt, że słowa będące niczym innym, aniżeli zwykłym poklaskiem, odbierane są jako krytykanctwo i ciosem w osoby nadzorujące poszczególne inicjatywy.
Są jednak i pozytywy. Zaistniała sytuacja uruchomiła lawinę telefonów i słów poparcia od osób, które od lat związane są z polskim westem, a z różnych przyczyn usunęły się w cień lub funkcjonując w mało ciekawej rzeczywistości, nie podejmują tematyki z braku przekonania o możliwości zmian.
Czy to światełko w tunelu? Czas pokaże.
klacz: Babette
cena: 7 500,00 zł
ogier: DG Dacs Lord Holly
cena: 15 000,00 zł
ogier: EASTER DUN IL JAC
cena: 15 000,00 zł
wałach: Midnight Roleski Jac AQHA
cena: 15 000,00 zł


