Magda Pawlowicz
O mnie
Klasyk-ujezdzenie i skoki ale mocno zainteresowany westem i korzystajacy z metod naturalnych
Zainteresowania
Blog - najnowszy wpis
dawno mnie tu nie było...
2010-09-02 19:39:00
ale coś nie miałam ani czasu ani zapału do pisania...
W międzyczasie byliśmy na jednodniowym rajdzie do Wróblewa, gdzie zostawiliśmy na tydzień Agnieszkę z Golasem. Jest bardzo szczęśliwa:-) A Synek ponoć bardzo grzeczny! W niedzielę planowany powrót. Zapraszam chętnych bo nie ma kto jechać!!!
Jamajka 3 dni odpoczywała po tym przemarszu... Słoń zdechł!
Konie pracują w tej chwili za wyjątkiem małego kucyka (czyli Sendi) której się przyplątało zakażenie.
OKey w międzyczasie też miał przerwę bo skaleczył sobie trzon strzałki i kulał, ale już jest dobry(tyle że w podkowach), dziś go brałam na rozruch. usiłował mi wyrwać rękę na dzień dobry a potem już było w porządku.
funny zdecydowanie "ożyła" po usunięciu tego zapalenia ślinianek i głupie pomysły jej się trzymają-takie śmieszne typu: dziś robimy baranki w galopie na lewo! Ale w sumie ma znacznie więcej siły i chętniej współpracuje. Np nie kuli już tak tych uszu. Właśnie doszłam do wniosku że koń może pokazywał w taki sposób dyskomfort a myśmy nie wiedzieli o co chodzi! Dopiero trzeba było odpowiedniego weta żeby to dostrzegł! A siano to ona po prostu pożera teraz! Co do pracy to muszę jeszcze popracować z ziemi nad akceptacją dużego siodła. Niby nic się nie dzieje ale koń jest sztywniejszy i współpraca gorsza.
Nasze konie dobrze tylko Prosiak przez kilka dni kulała lewym tyłem górą. Może dostała kopa? Bo szybko przeszło, bez komplikacji.
Liberia pracuje nawet jeżdziłam trochę na pasku (a nawet nie trzymając go!) i nawet fajnie wychodzi. Ale nie wiem czy jechać freestyle, trochę się boję o tą jej nogę...
Fryzy chodzą już odwrotnie, czyli Alkmena na lewo. Trochę się próbuje przestraswzyć samochodu ale łatwo sobie z tym poradzić i uspokaja się w ciągu pracy. A Florze się zaostrzyła flegmona. 2 tygodnie na antybiotykach....
pokaż wszystkie wpisy »
W międzyczasie byliśmy na jednodniowym rajdzie do Wróblewa, gdzie zostawiliśmy na tydzień Agnieszkę z Golasem. Jest bardzo szczęśliwa:-) A Synek ponoć bardzo grzeczny! W niedzielę planowany powrót. Zapraszam chętnych bo nie ma kto jechać!!!
Jamajka 3 dni odpoczywała po tym przemarszu... Słoń zdechł!
Konie pracują w tej chwili za wyjątkiem małego kucyka (czyli Sendi) której się przyplątało zakażenie.
OKey w międzyczasie też miał przerwę bo skaleczył sobie trzon strzałki i kulał, ale już jest dobry(tyle że w podkowach), dziś go brałam na rozruch. usiłował mi wyrwać rękę na dzień dobry a potem już było w porządku.
funny zdecydowanie "ożyła" po usunięciu tego zapalenia ślinianek i głupie pomysły jej się trzymają-takie śmieszne typu: dziś robimy baranki w galopie na lewo! Ale w sumie ma znacznie więcej siły i chętniej współpracuje. Np nie kuli już tak tych uszu. Właśnie doszłam do wniosku że koń może pokazywał w taki sposób dyskomfort a myśmy nie wiedzieli o co chodzi! Dopiero trzeba było odpowiedniego weta żeby to dostrzegł! A siano to ona po prostu pożera teraz! Co do pracy to muszę jeszcze popracować z ziemi nad akceptacją dużego siodła. Niby nic się nie dzieje ale koń jest sztywniejszy i współpraca gorsza.
Nasze konie dobrze tylko Prosiak przez kilka dni kulała lewym tyłem górą. Może dostała kopa? Bo szybko przeszło, bez komplikacji.
Liberia pracuje nawet jeżdziłam trochę na pasku (a nawet nie trzymając go!) i nawet fajnie wychodzi. Ale nie wiem czy jechać freestyle, trochę się boję o tą jej nogę...
Fryzy chodzą już odwrotnie, czyli Alkmena na lewo. Trochę się próbuje przestraswzyć samochodu ale łatwo sobie z tym poradzić i uspokaja się w ciągu pracy. A Florze się zaostrzyła flegmona. 2 tygodnie na antybiotykach....
ogier: North Proffessional
cena: 10 000,00 zł
ogier: Delight Zippo Fritz
cena: do uzgodnienia
klacz: Amanda
cena: 9 300,00 zł
klacz: Pretty Blue Star RR
cena: 16 000,00 zł
wczoraj, 23:43
wczoraj, 23:28
wczoraj, 23:17



