Magda Pawlowicz
O mnie
Klasyk-ujezdzenie i skoki ale mocno zainteresowany westem i korzystajacy z metod naturalnych
Zainteresowania
Blog - najnowszy wpis
jeszcze twardziej!
2012-01-27 17:50:00
Ciężko sie jeździ...
Rano Olga poszła z Lakotą na pole za asfaltem-dość miękko ale za to nierówno. Ale wsiadła, nawet galop zrobiła.
Ja poszłam z Lutką na pole koło domu to tylko polonżowałam stępem i kłusem. Za twardo.
No to z Jamajką poszłam "za asfalt", jakoś tam chodziła (lonżowałam ją) ale widac było, że chętnie by sobie polatała tylko za twardo.
Ale jak wracałyśmy do domy to zrobił się nam niesamowity numer!
Na asfalcie stała sobie ciężarówka, taka niezbyt duża z plandeką.
Oczywiście kobyła odstawiła wszelkie czynności wstępne towarzyszące zbliżaniu się do potworów:-) ale podeszłyśmy. I dokładnie w momencie kiedy Jamajka zdecydowała się ciężarówkę powąchać koleś zapalił motor i odjechał, do przodu!
My od tyłu atakowałyśmy:-)))
Mało jej uszy nie wyskoczyły ze zdziwienia! Już dawno pojechała a kobył się gapił zahipnotyzowany:-)
Ciekawa jestem, co koń z tego zrozumiał?:-)))
Jak sie dotknie ciężarówki nosem, to ona odjedzie???
Tomek podsumował:
Jak ten facet w czarnej koszulce zagwiżdże to zacznie padać deszcz?!!!
Potem wóz-Alkmena i Prosię, bez niespodzianek.
Funny nie chcę teraz brać, trzeba by ją okuć a ponoć ma śnieg padać-poczekamy jeszcze.
Olga na Nicponiu pojechała szukac lepszego podłoża-znalazła ale "pod lasem" i żeby tam dojechać trzeba dość daleko jechać tylko stępem, bo na przejeździe najkrótszą drogą jest lodowisko... W efekcie Olga "co nieco" zmarzła...
Jak już ma być zima to mógłby śnieg spaść!
pokaż wszystkie wpisy »
Rano Olga poszła z Lakotą na pole za asfaltem-dość miękko ale za to nierówno. Ale wsiadła, nawet galop zrobiła.
Ja poszłam z Lutką na pole koło domu to tylko polonżowałam stępem i kłusem. Za twardo.
No to z Jamajką poszłam "za asfalt", jakoś tam chodziła (lonżowałam ją) ale widac było, że chętnie by sobie polatała tylko za twardo.
Ale jak wracałyśmy do domy to zrobił się nam niesamowity numer!
Na asfalcie stała sobie ciężarówka, taka niezbyt duża z plandeką.
Oczywiście kobyła odstawiła wszelkie czynności wstępne towarzyszące zbliżaniu się do potworów:-) ale podeszłyśmy. I dokładnie w momencie kiedy Jamajka zdecydowała się ciężarówkę powąchać koleś zapalił motor i odjechał, do przodu!
My od tyłu atakowałyśmy:-)))
Mało jej uszy nie wyskoczyły ze zdziwienia! Już dawno pojechała a kobył się gapił zahipnotyzowany:-)
Ciekawa jestem, co koń z tego zrozumiał?:-)))
Jak sie dotknie ciężarówki nosem, to ona odjedzie???
Tomek podsumował:
Jak ten facet w czarnej koszulce zagwiżdże to zacznie padać deszcz?!!!
Potem wóz-Alkmena i Prosię, bez niespodzianek.
Funny nie chcę teraz brać, trzeba by ją okuć a ponoć ma śnieg padać-poczekamy jeszcze.
Olga na Nicponiu pojechała szukac lepszego podłoża-znalazła ale "pod lasem" i żeby tam dojechać trzeba dość daleko jechać tylko stępem, bo na przejeździe najkrótszą drogą jest lodowisko... W efekcie Olga "co nieco" zmarzła...
Jak już ma być zima to mógłby śnieg spaść!
klacz: klacz AQH
cena: do uzgodnienia
ogier: JAC TUFF ORDER
cena: do uzgodnienia
ogier: Be Aech Broadyprise - STANÓWKA
cena: 2 800,00 zł
klacz: FREKLES SUGAR BAR
cena: do uzgodnienia
dzisiaj, 20:16


