Magda Pawlowicz
O mnie
Klasyk-ujezdzenie i skoki ale mocno zainteresowany westem i korzystajacy z metod naturalnych
Zainteresowania
Blog - najnowszy wpis
po Wrocławiu
2012-05-14 21:13:00
Krótkie sprawozdanie: konkursy przeniesione do hali ze wzgledu na bardzo złą pogodę. A liberia tejhali wyjątkowo nie lubi i zachowywała się jak idiotka! Wymyśliła sobie,ze nie pozwoli się wyprzedzić w WP, kopała do innych koni, barany sadziła, zabierała się-w końcu Mirę zaprosili do środka. Za to w trailu juniorów doszła do wniosku, że się boi mostka! kto to widział mostki w hali! na zewnątrz go przechodziła nawet nie oglądając!
W efekcie zgłosilam Mirę do traila open, żeby mogła rozprężyć konia na hali przed WH. I podziałało, bo horseman poszła bardzo dobrze (ale w dogrywce pleżerowej musiala sobie podskoczyć!) i Mira wygrała WH junior. W trailu zero zrobiła Mira myląc scheemat (nie trenowałyśmy do open)
Po zawodach wracam do normalnych treningów: lonzowałam Funny (bardzo nieuważna i malo posłuszna), prowadziłam jazdę z agnieszką na Golasie (stacjonatka ze wskazówką na foule a potem bez),pracowałam z Alenem (lonżowałam a potem wsiadlam, jeździłam po scianach stępem i kłusem, posłuszny mimo 2 dni przerwy) bylam po slomę (Prosiakiem i Nicponiem) i bronowalam plac Harnasiem. Z Harnasiem stoczyłam bój: zaczął od sadzenia baranow (całkiem wysoko!) potem długo się nie dalo stępem chodzić i trzeba bylo się ploszyć koniecznie. Długo trwało zanim ustąpił. W pysku nie był zły a wyszłam na wędzidle, był ogólnie bezczelny.
Przepraszam za błedy ale pisze z laptopa i palcami w klawisze nie trafiam a jeszcze Jamajka mi "usmazyła" palce przy sprowadzaniu z łąki....Tydzień bez roboty to o tydzień za dużo!
pokaż wszystkie wpisy »
W efekcie zgłosilam Mirę do traila open, żeby mogła rozprężyć konia na hali przed WH. I podziałało, bo horseman poszła bardzo dobrze (ale w dogrywce pleżerowej musiala sobie podskoczyć!) i Mira wygrała WH junior. W trailu zero zrobiła Mira myląc scheemat (nie trenowałyśmy do open)
Po zawodach wracam do normalnych treningów: lonzowałam Funny (bardzo nieuważna i malo posłuszna), prowadziłam jazdę z agnieszką na Golasie (stacjonatka ze wskazówką na foule a potem bez),pracowałam z Alenem (lonżowałam a potem wsiadlam, jeździłam po scianach stępem i kłusem, posłuszny mimo 2 dni przerwy) bylam po slomę (Prosiakiem i Nicponiem) i bronowalam plac Harnasiem. Z Harnasiem stoczyłam bój: zaczął od sadzenia baranow (całkiem wysoko!) potem długo się nie dalo stępem chodzić i trzeba bylo się ploszyć koniecznie. Długo trwało zanim ustąpił. W pysku nie był zły a wyszłam na wędzidle, był ogólnie bezczelny.
Przepraszam za błedy ale pisze z laptopa i palcami w klawisze nie trafiam a jeszcze Jamajka mi "usmazyła" palce przy sprowadzaniu z łąki....Tydzień bez roboty to o tydzień za dużo!
ogier: Fedde
cena: 18 900,00 zł
wałach: POCO JUST FOR FUN
cena: 12 000,00 zł
ogier: JAC TUFF ORDER
cena: do uzgodnienia
klacz: MISS O RIMA
cena: do uzgodnienia
dzisiaj, 19:41
dzisiaj, 18:57
dzisiaj, 18:14


